Pracujecie i zarabiacie oboje, czy macie wspólny budżet? Kto nim zarządza? A może każdy z was odpowiada tylko za swoje wydatki?
"Jesteśmy razem, ale nie finansowo"
Polacy coraz częściej preferują wolne związki i coraz częściej dbają o własną autonomię - również finansową. Sytuacja, gdy partnerzy mieszkają osobno i spotykają się tylko od czasu do czasu, nie należy już do rzadkości. Niektórzy w takim związku wytrzymują wiele lat. Dużo czasu musi upłynąć nim zdecydują się na małżeństwo, czy wspólne zamieszkanie. W takich związkach oczywiste jest to, że każdy zarabia oddzielnie i każdy płaci za siebie. Często partner nie zna wysokości zarobków swojej „drugie połowy”.
REKLAMA Czytaj dalej
"Nie wiem ile zarabia małżonek"
Co ciekawe podobnie bywa w związkach małżeńskich. Wielu pracowników twierdzi, że nie wie ile dokładnie zarabia jego małżonek. Niektórzy tłumaczą, że do wspólnej rodzinnej puli dorzucają tylko część swej wypłaty, resztę zachowują dla siebie. Zapytaliśmy internautów jak jest w ich domach, oto niektóre wypowiedzi z forum.
- Od 2 lat jestem mężatką, zarabiamy oboje i muszę przyznać, że nie wiem ile zarabia mój mąż. Każdy z nas ma swoje konto w banku, wspólnie robimy zakupu albo płacę raz ja, raz mąż. Tak samo jest z większymi zakupami, po prostu konsultujemy wcześniej kto ma płacić. Jest dobrze – pisze Wera2.
"Żyjemy z mojej pensji"
- Myślę, że mój mąż zarabia jakieś 3 tys. zł. Kiedyś mi mówił, że tyle, ale nie jestem pewna. Mąż pobiera pensję z firmowej kasy. Cześć pieniędzy mi daje, wkładamy tradycyjnie pieniądze na opłaty do koperty. Nie wiem, ile mąż zachowuje dla siebie. Ja przeznaczam całą pensję (1,8 tys. zł) na dom, jestem technikiem dentystycznym – pisze Jowita.
- Ja trzymam kasę, i wszystkie opłaty robię co miesiąc, a pieniądze żony są jakby takim zabezpieczeniem, żona wpłaca je na lokatę, czasem coś tam uszczknie z tego, kupuje sobie ciuszki, pierdołki. Mnie to denerwuje, bo ja muszę oszczędzać, a ona wydaje – pisze Dreyfuss.
źródło: wp.pl